Jak pozbyć się długów? Wybierz najlepszą drogę!

Chcesz pozbyć się długów? Przed tobą trudna droga, którą można porównać do wspinaczki na wymagający szczyt. Dróg prowadzących do celu jest wiele. Wiele też zależy od poczynionych wcześniej przygotowań. Od Twoich mądrych wyborów zależy to jak szybko pozbędziesz się zadłużenia i ile wysiłku będziesz musiał włożyć w pokonanie tej trasy.

Za artykułu dowiesz się:

  • jak skutecznie pozbyć się długów,
  • jak przygotować się do walki z długami,
  • jakiej zmiany potrzebujesz, by uwolnić się od kredytów.
  • poznasz najczęściej wybierane drogi do wyjścia z zadłużenia,
  • dowiesz się jakie pułapki czekają na Ciebie po drodze,
  • nauczysz się skąd wziąć motywację do walki z długami.

Jak wynika ze statystyk Związku Banków Polskich połowa dorosłych Polaków posiada kredyt. Blisko trzy miliony osób w Polsce nie radzi sobie z ich obsługą i posiada nieterminowo spłacane zobowiązania. Mimo tego banki i firmy pożyczkowe wciąż przekonują nas, że finansowanie swoich marzeń kredytem do doskonały pomysł. Nie ma się co dziwić. W końcu pożyczanie pieniędzy to doskonałe źródło zysków.

Tymczasem nie każdy kredyt jest dobry dla Twoich finansów. Oczywiście zaciągniecie kredytu to czasem wybór podyktowany koniecznością. Trudno bez niego kupić mieszkanie, czy wybudować dom. Kredyt przydaje się, gdy musisz kupić samochód, który będzie służył Ci do pracy. Czasem musisz ratować się kredytem, by ratować się w kryzysowej sytuacji. Często jednak kredyty zaciągane są w sytuacjach, w których ich zaciągnięcie nie jest konieczne.

Pierwsze spojrzenie na długi

Niezależnie od powodu zaciągnięcia, dług ma zawsze zły wpływ na Twoje finanse. Zaciągając kredyt:

  • kupujesz rzeczy, na które Cię nie stać,
  • zwiększasz finansowe ryzyko,
  • nie oszczędzasz,
  • wyrabiasz złe nawyki  finansowe,
  • zadłużasz się u siebie samego w przyszłości.

Długi to choroba, której musisz pozbyć się ze swoich finansów. O tym w jaki sposób powstają i jak bardzo negatywny wpływ mają na Twoje życie, pisałem już w artykule Skąd się biorą długi i co robią z Twoim życiem? (Jeśli chcesz skutecznie się z nimi rozprawić, zachęcam do przeczytania go przed przejściem do dalszej części tekstu).

Być może, z Twoim stanem finansów nie jest źle i masz do spłacenia tylko kilka tysięcy na karcie kredytowej albo niewielki kredyt ratalny. A może Twoje długi urosły do rozmiaru Mount Everest i sama myśl o zmaganiu się z tak wielkim wyzwaniem Cię przeraża. Niezależnie od wysokości szczytu, który masz zdobyć, żeby pokonać długi musisz poczynić przygotowania i wybrać drogę do osiągnięcia celu.

Chcesz pozbyć się długów? Dobrze się do tego przygotuj!

Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę, trzeba też dobrze przygotować się do oczekującego wyzwania. Od tego, czy wyposażysz się w niezbędne narzędzia i opracujesz dobry plan w dużej mierze zależy powodzenie całego przedsięwzięcia. Jeżeli mógłbym nieśmiało polecić rzeczy, które warto z sobą zabrać zalecałbym:

Dobre ostrze – odetnij się od Twoich długów

nóż - przetnij swoje długi ikona

Dobry nóż to niezbędne wyposażenie w każdej długiej wyprawie. Ty również będziesz potrzebować porządnego ostrza, żeby przeciąć Twoją zacieśnioną relację z długami. Jeśli chcesz mieć choć cień szansy na uporanie się z zadłużeniem, musisz odciąć się mentalnie od przyjaźni z zadłużeniem. Potraktować zaciąganie długów jako coś co było odległą przeszłością i nigdy już nie wróci. Musisz w pewnym sensie stać się kimś innym, kimś kto nie lubi i nie zaciąga długów.

Koniec z zaciąganiem nowych zobowiązań. Od dziś Twoją naczelną zasadą jest unikanie kredytów, kart kredytowych, limitów w koncie i innych form zadłużenia. Nieważne jak atrakcyjną ofertę przedstawi Ci bank. Ani to, że właśnie udało Ci się trafić okazję zakupową. Nieważne, że musisz poradzić sobie z chwilowym brakiem gotówki. Dasz sobie świetnie radę bez kredytu. Jesteś kimś, kto potrafi znaleźć inne rozwiązania. Kimś kto potrafi trzymać się zasad.

Równie dobre jak nóż mogą okazać się nożyczki. Szczególnie gdy chcesz pociąć swoje karty kredytowe. Wcale nie żartuję. Potnij je! To najlepsze co możesz zrobić. Odetniesz sobie jeden ze sposobów dalszego zadłużania się. Dasz również sobie wyraźny znak, że chcesz pozbyć się długów. Karty kredytowe, choć mają wiele zalet, w rękach osoby nadmiernie zadłużonej stanowią bardzo niebezpieczne narzędzie.

Dokładna mapa – rozpoznanie celu

mapa zadłużenia

Nie zdobędziesz góry, jeśli jej wcześniej nie poznasz. Nie pokonasz swoich długów, jeśli się im dokładnie nie przyglądniesz. Niekompletne informacje, brak rozeznania we własnych zobowiązaniach i bałagan w zadłużeniu to Twoi wrogowie na drodze do celu. Wyciągnij z szuflad umowy i inne dokumenty, które zawierają warunki zobowiązań. Pomogą Ci w dokładnym opisaniu Twojej góry długów.

Sporządź tabelę, w którą wpiszesz najistotniejsze informacje dotyczące Twojego zadłużenia. Zwykła kartka papieru może okazać się równie skuteczna co arkusz kalkulacyjny. Ważne, żeby tę pracę wykonać rzetelnie. Dobre rozpoznanie przeciwnika, z którym będziemy się zmagać, to bardzo ważny krok na drodze do pozbycia się zadłużenia.

tabela  zobowiązań - jak pozbyć się długów

To zestawienie pozwoli Ci dokładnie przyjrzeć się Twojej sytuacji. Możesz spojrzeć na sumę wszystkich zobowiązań, które pozostały do spłaty i ocenić w ten sposób wysokość szczytu, na który masz się wdrapać. Możesz obejrzeć dokładnie każdą z przeszkód, które przyjdzie Ci pokonać. Przyda się ono również w Twojej dalszej drodze do pokonania długów. Niezależnie od tego jaki sposób pozbycia się zadłużenia wybierzesz.

Kompas, który wyznaczy kierunek

kompas- jak pokonać długi

Dokładne opisanie drogi nie gwarantuje Ci, że nie zgubisz się na trasie. Tak samo dokładne opisanie zobowiązań i mocne postanowienie uporania się z nimi nie zagwarantują Ci, że w końcu pokonasz swoje długi.

Zadłużenie, które udało Ci się uzbierać może być objawem poważniejszej choroby, która trawi Twoje finanse. Jeśli nie znajdziesz jej przyczyn i nie uporasz się z nimi, Twoja dalsza droga może okazać się skazana na porażkę.

Mam tu na myśli Twój comiesięczny budżet domowy. Jeżeli udało Ci się uzbierać spore zadłużenie, to całkiem możliwe, że zdarzają się miesiące, w których Twoje dochody nie pokrywają wydatków. i nie wystarcza Ci do pierwszego.

W tym miejscu pozwolę sobie po raz kolejny przypomnieć proste równanie, które pokazuje jak wygląda zdrowy budżet domowy.

TWOJE DOCHODY – TWOJE WYDATKI = TWOJE OSZCZĘDNOŚCI

Proste, prawda? Zarabiasz pieniądze, część z nich wydajesz i to co zostaje stanowi Twoje oszczędności. Kłopot w tym, że gdy wydatki przewyższają dochody, równanie stanowiące o stanie Twoich finansów wygląda tak:

TWOJE DOCHODY – TWOJE WYDATKI = TWÓJ DŁUG

Zła wiadomość jest taka, że dopóki nie uda Ci się uciec od ujemnego wyniku tego równania, będzie trudno o wyjście z długów. Jeśli na koniec każdego miesiąca będziesz na minusie, dług powstający na koniec każdego miesiąca nie rozmyje się magicznie w powietrzu i Twoje zadłużenie będzie narastać.

Dobra informacja jest taka, że możesz sporo zrobić żeby swojemu budżetowi domowemu przywrócić zdrowie. Będzie wymagało to sporo wysiłku, ale masz trzy konkretne rzeczy to zrobienia:

Zacznij spisywać wydatki i planuj budżet domowy
planuj budżet i pokonaj długi

Sporządzając zestawienie swoich długów udało Ci się zyskać szerokie spojrzenie na stan Twoich finansów. Innymi słowy udało Ci się zobaczyć efekt swoich codziennych działań. Gdy zaczniesz prowadzić budżet domowy, będziesz mieć wgląd w przyczynę obecnego stanu rzeczy. Spisywanie wydatków pozwoli Ci zobaczyć, gdzie uciekają Twoje pieniądze. Dzięki temu możesz się zastanowić, czy nie dasz rady wyciąć niepotrzebnych wydatków. Zobaczysz, ile pieniędzy wydajesz na prawdziwe potrzeby, a ile przepalasz na zachcianki.

Zwiększ swoje dochody
Zwiększ dochody

Rozejrzyj się za możliwościami zwiększenia swoich dochodów. Możesz wziąć nadgodziny lub dodatkowe zlecenie – zrób to. Pomyśl, czy nie możesz poprosić szefa o podwyżkę. Zastanów się nad poszukaniem lepiej płatnej pracy lub poszukaj dodatkowego zajęcia. Wiem, nie jest to łatwe i praca na wielu frontach jest wyczerpująca. Może warto jednak przez jakiś czas włożyć więcej wysiłków, by pozbyć się długów i zacząć żyć bez obaw o finansową przyszłość.

Ogranicz wydatki
Tnij wydatki

Przyjrzyj się dokładnie swoim wydatkom. Podziel je na dwie kategorie. Pierwszą – ważne potrzeby takie jak: mieszkanie, media jedzenie, leki, transport do pracy. Drugą – zachcianki i przyjemności. Tę drugą kategorię musisz mocno ograniczyć. Najlepiej wyciąć do zera. Bez telewizji kablowej, karnetu na siłownię czy wyjścia do kina można żyć.

Czasem nawet drobne wydatki powtarzane dość często mogą okradać Cię z ogromnych kwot. Pisałem o tym w artykule „Efekt latte – gdzie uciekają Twoje pieniądze?”. Im szybciej i efektywniej wytniesz część swoich wydatków, tym więcej będziesz miał środków na koniec każdego miesiąca do walki z długami.

Mocna lina – utwórz fundusz awaryjny

zabezpieczenie finansowe- lina

Zanim wyruszysz na wyprawę na górę swoich zobowiązań, wyposaż się w mocną linę, która zabezpieczy Cię przed upadkiem w razie niespodziewanych trudności. Co mam na myśli? Zanim jeszcze weźmiesz się za ostrą walkę z długami, odłóż trochę pieniędzy. Na początek kilkaset złotych, później kilka tysięcy, które będą Twoim zabezpieczeniem finansowym. Niechaj te pieniądze leżą sobie spokojnie na koncie oszczędnościowym. W sytuacji awaryjnej okażą się przydatne,

To może wydać Ci się absurdalne. Jak to mam odkładać pieniądze, skoro mam przecież dług, który czeka na spłacenie? Musisz jednak pamiętać, że intensywnie spłacając swoje długi nie trudno spotkać się z sytuacją, gdy Twój budżet domowy będzie dość napięty. Co zrobisz, gdy zepsuje Ci się pralka albo samochód, którym dojeżdżasz do pracy. Przecież nie pójdziesz do banku po kolejny kredyt. Pamiętaj, że chcesz pozbyć się długów, a nie zaciągać kolejne.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat zabezpieczenia finansowego możesz skorzystać z osobnego artykułu poświęconemu funduszowi awaryjnemu i poduszce bezpieczeństwa.

Jeśli jesteś przekonany, że naprawdę nie masz jak odłożyć pieniędzy na fundusz awaryjny, uważnie przeczytaj kolejny punkt przygotowań.

Przejrzyj plecak – pozbądź się zbędnego balastu

plecak- uporządkuj finanse

Pora na ostatni punkt na liście Twoich przygotowań. Pora przejrzeć Twój ekwipunek, pozbyć się niepotrzebnych rzeczy i zdobyć środki na sfinansowanie wyprawy. Nie masz pieniędzy, by założyć fundusz awaryjny? Chciałbyś mieć środki, które pomogą Ci się pozbyć długów? Chcesz zobaczyć duże efekty swoich działań już na początku swojej drogi? Zrób to co zrobił Wojciech Cejrowski, żeby wyruszyć na swoją pierwszą wyprawę podróżniczą. W jednym z wywiadów opowiadających o przygotowaniach do tej podróży opowiada on tak :

” Brakowało mi pieniędzy na bilet lotniczy. Nie było od kogo pożyczyć, więc wziąłem lodówkę, wyniosłem na bazar i sprzedałem. To były takie czasy, kiedy nie można było nic normalnie kupić, tylko wszystko załatwiało się po znajomości. Lodówka była więc cenna, dobrze ją spieniężyłem, a mama jedzenie wystawiła na balkon. Na szczęście była zima. Kiedy wróciłem, honorowo odkupiłem mamie lodówkę.”

Przesada? Bynajmniej, jeśli chcesz ponadprzeciętnych rezultatów w Twojej walce z długami, potrzebujesz działać w sposób nadzwyczajny. Urządź sobie spacer po domu z kartką papieru i ołówkiem, i spisz wszystkie te rzeczy, które Ci nie są konieczne do życia. A później zaloguj się do portalu aukcyjnego i sprzedaj wszystko co znalazło się na liście. Pozbądź się telewizora, elektroniki sprzętów kuchennych, roweru, sprzętu sportowego. Masz cztery krzesła, a korzystasz z jednego – sprzedaj. Masz za dużo ubrań – sprzedaj. A jeśli w ten sposób uda Ci się opróżnić szafę, spróbuj sprzedać również i szafę. Wiem, że kochasz swój samochód. Jednak, jeśli możesz dojechać do pracy transportem publicznym lub dojść na piechotę, sprzedaj go.

Dzięki tak radykalnym krokom już na starcie pozbędziesz się znacznej części zadłużenia. To co uda Ci się spłacić spowoduje, że Twoje miesięczne obciążenie kredytami zmaleje. Pozbędziesz się rzeczy, ale łatwiej będzie Ci pozbyć się długów. Nie martw się zbytnio o przedmioty, które tracisz. Gdy wrócisz już ze swojej wyprawy, znów zaczniesz kupować. Jak wytrawny podróżnik odkupisz swoją lodówkę.

Trzy drogi do pokonania długów

Skoro przygotowania już zakończone i ekwipunek przygotowany pora zacząć pozbywać się długów. Oczywiście nie ma jednej drogi prowadzącej do tego celu. Ludzie mają różne skłonności i charaktery. To co jest dobre dla jednego, nie musi być idealnym rozwiązaniem dla drugiego. Chciałbym pokazać Ci trzy najczęściej wybierane drogi. Samodzielnie zdecydujesz, czy pójść którąś z nich. A może postanowisz wybrać inną, własną drogę.

Poza szlakiem – ahoj przygodo!

na przełaj przez długi

Pierwsza droga, jaką możesz obrać próbując pozbyć się długów, jest zejście z wytyczonych, utartych szlaków. Możesz iść własną drogą podążając za tym, co podpowiada Ci intuicja. Słowem spłacać zadłużenie bez sprecyzowanego planu. Kiedy tylko pojawią się nadwyżki finansowe możesz wrzucać je w spłatę kredytu. Możesz szukać indywidualnych rozwiązań, których nie wykorzystują inni, albo żyć tak jak dotychczas, a gdy się pojawi okazja pozbyć się długu.

Niestety wybór taki wiąże się z podobnymi konsekwencjami co zejście w górach z wytyczonego szlaku i wybranie drogi na przełaj. Być może uda Ci się odnaleźć drogę na skróty, prowadzącą szybciej na szczyt niż jakikolwiek utarty szlak. Jednak dużo bardziej prawdopodobne jest to, że taki wybór wyprowadzi Cię na manowce albo sprowadzi na Ciebie niebezpieczeństwo. Możesz wpaść w rozpadlinę skalną, znaleźć się na ścieżce, na której będzie trzeba zawrócić, albo wydłużysz sobie niepotrzebnie walkę z zadłużeniem. Jeśli chcesz, próbuj. Pamiętaj jednak, że do tej pory Twoja autorska ścieżka prowadziła do narastania zadłużenia, a brak konkretnego planu to doskonały plan na porażkę,

Szlak zielony – spokojnie, długo, ze wszystkimi atrakcjami

konsolidacja kredytu

Chcesz pozbyć się swoich długów idąc łagodną, ale długą drogą? Ta trasa jest dla Ciebie. Szlak zielony na żadnym etapie nie zmusi Cię do bardzo dużego wysiłku. Nie oznacza to jednak, że stracisz mniej sił i środków. Będziesz iść długo, więc zanim pokonasz swoje dług, nie raz poczujesz zmęczenie.

Jeśli chcesz w ten sposób walczyć ze swoimi długami, weź wcześniej przygotowane zestawienie Twoich zobowiązań i poszukaj najlepszej oferty kredytu konsolidacyjnego. Spłać wszystkie swoje zobowiązania jednym kredytem i ciesz się niższą ratą. Twoje miesięczne obciążenia kredytowe spadną. Łatwiej więc będzie Ci zrównoważyć budżet domowy. Dzięki kredytowi konsolidacyjnemu uda Ci się szybko zaprowadzić porządek w Twoim zadłużeniu, poprawisz swoją pozycję w BIK i płynność finansową.

Ta droga jest jednak długa i wymaga konsekwencji. Przede wszystkim musisz wytrwać w postanowieniu, że kredyt konsolidacyjny jest Twoim ostatnim zaciągniętym w życiu kredytem. Jeśli nie zmienisz swoich nawyków finansowych, to konsolidacja może okazać się tylko kolejnym krokiem do nakręcania spirali długów. Zmniejszenie miesięcznego obciążenia nie może prowadzić Cię do wniosku, że stać Cię na kolejną ratę.

Wykorzystanie kredytu konsolidacyjnego do spłaty zadłużenie to dobre rozwiązanie. Jest jednak obciążone kilkoma wadami:

  • ponosisz dodatkowe koszty – bank nie jest instytucją charytatywną i za udzielenie Ci nowego kredytu zapewne naliczy prowizję;
  • wydłużasz czas rozwiązania problemu- rozciągasz spłatę swoich zobowiązań na długi czas, nie prędko więc uda Ci się uwolnić od długów;
  • odczuwasz pozorny spokój – jak wspomniałem, wiele osób uważa, że samo zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego rozwiązuje ich problem z zadłużeniem, podczas gdy tak naprawdę to dopiero początek drogi.

Jeśli uważasz, że ten szlak jest dla Ciebie, przeczytaj artykuł „Kredyt konsolidacyjny – czy warto?”. Omawiam w nim w konkretny sposób czym jest kredyt konsolidacyjny. Wyliczam również jego wady i zalety, a także podpowiadam jak się dobrze przygotować do zaciągnięcia takiego kredytu.

Szlak czarny – najkrótszy i najbardziej wymagający

metoda kuli śniegowej

A może jest tak, że patrząc na górę swoich długów wkurzasz się do szpiku kości. Odczuwasz złość na siebie i swoje zadłużenie? Wręcz nie możesz usiedzieć na krześle? Bardzo chcesz dokopać swoim długom? Nie masz cierpliwości na ich spłacanie przez kilkanaście lat? Jeżeli tak, to bardzo dobrze. Masz doskonałą motywację do tego, by pozbyć się długów w stosunkowo krótkim czasie i jesteś kimś kto potrafi tego dokonać.

Najlepszy dla Ciebie będzie szlak czarny. Trasa najkrótsza, ale też wymagająca od Ciebie intensywnego wysiłku. Nie raz pot będzie spływał Ci z czoła i Twoje szare komórki będą zmuszone do ciężkiej pracy. Szybko jednak zaczniesz odnosić znaczące sukcesy.

Pisząc o czarnym szlaku mam na myśli metodę kuli śnieżnej ( ang. Debt Snowball), którą opracował Dave Ramsey amerykański „guru”od finansów osobistych. Odkąd przeczytałem o niej na blogu u Marcina Iwucia, jestem jej gorącym zwolennikiem, wręcz psychofanem. (Jeśli masz czas, zajrzyj również na blog Marcina. Barwnie i bardzo konkretnie opisuje on jak pozbył się własnego zadłużenia.) Metoda ta w doskonały sposób wykorzystuje proste mechanizmy psychologiczne, by ułatwić Tobie drogę do pozbycia się zadłużenia. Ale po kolei.

Czym jest metoda kuli śnieżnej?

Dave Ramsey przewrotnie założył, że w drodze do uzdrowienia finansów osobistych, liczby i rachunek ekonomiczny wcale nie pełnią najistotniejszej roli. Jego zdaniem klucz do uwolnienia się od długów jest schowany w naszych głowach. Najistotniejsze w tej metodzie jest odnoszenie drobnych zwycięstw w walce ze swoimi zobowiązaniami. Dzięki nim możesz odłożyć na bok poczucie bezsilności, nabrać pewności siebie i wzmocnić motywację do wytrwałego działania. Zakłada ona również, że z tak dużym zadaniem łatwiej się uporać, jeśli się je podzieli na mniejsze etapy, które będą łatwe do przeskoczenia.

Pięć etapów wędrówki na czarnym szlaku w drodze do pokonania długów

Metoda kuli śnieżnej zakłada, że aby całkowicie pozbyć się swoich długów, musisz wykonać pięć kroków. Nie są one łatwe do zrealizowania i wymagają wytrwałości. Szybko jednak pozwolą Ci uporządkować Twoje finanse i odnieść pierwsze sukcesy w walce z długami.

kroki do pokonania długów

Krok pierwszy – uszereguj swoje kredyty pod względem kwoty zadłużenia. Pamiętasz zestawienie zobowiązań, do stworzenia którego zachęcałem Cię na początku naszej wędrówki? Wystarczy je nieco uporządkować. Uszereguj spisane w nim zobowiązania w następującej kolejności:

  • zaległości związane z opłatami,
  • pożyczki pozabankowe i kredyty ratalne uporządkowane pod względem wysokości całkowitego zadłużenia (od najmniejszego do największego),
  • limity kredytów odnawialnych i kart kredytowych.

Przykładowe zestawienie może wyglądać tak:

tabela - zobowiązania   kredytowe do spłaty

Trzymanie się opisanej wcześniej kolejności jest bardzo istotne. W tej właśnie kolejności będziesz się pozbywać swoich zobowiązań. Może wydać się to nie intuicyjne, wręcz nierozsądne. Przecież najwyżej oprocentowane zobowiązania są dopiero na drugim i trzecim miejscu. Jednak jak zobaczysz później, taka kolejność ma swoje uzasadnienie.  

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie but.png

Krok drugi – po zapłaceniu rachunków i odłożeniu pieniędzy na podstawowe potrzeby życiowe, zapłać minimalne, wymagane raty wszystkich kredytów. Kredyty ratalne spłacamy zgodnie z dostarczonym harmonogramem. Karty kredytowe spłacamy w minimalnej wysokości wymaganej do spłaty. Z limitów w koncie spłacamy jedynie odsetki, tak aby dług na nich nie narastał.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie but.png

Krok trzeci – Pieniądze, które zostaną, w całości przeznacz na spłatę kredytu o najmniejszej całkowitej kwocie do spłaty.

Spłać jak najszybciej najniższe zobowiązanie. Dzięki temu w następnym miesiącu po jego spłacie zyskasz dodatkowe środki na spłatę kolejnego zobowiązania. Spójrzmy na nasz przykład:

tabela - spłacanie zobowiązań kredytowych

Załóżmy, że po dwóch miesiącach udało Ci się pozbyć najmniejszego z kredytów. Suma Twoich zobowiązań nie zmniejszyła się w sposób spektakularny. Udało Ci się jednak odnieść spory sukces. Masz na głowie jedno zobowiązanie mniej. Twoje obciążenie miesięczne spadło o 350 złotych. Masz dodatkowe środki, które możesz zaangażować do walki z kolejnym wrogiem. Pożyczka gotówkowa oprocentowana na drakońskie 42% będzie teraz topnieć znacznie szybciej. Do jej spłaty zaangażuj 350 złotych, a także nadwyżkę, która do tej pory przeznaczona była na spłatę pierwszego zobowiązania na liście.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie but.png

Krok czwarty – kiedy pierwsza pozycja na liście zostanie spłacona, przejdź do kolejnej. Spłaciłeś jedno zobowiązanie, bierzesz się za spłacanie kolejnego. Co prawda wyzwanie, które Cię czeka jest większe. Ale też z każdym kolejnym spłaconym kredytem masz więcej środków do walki ze swoimi długami. Wolne środki każdego miesiąca przyrastają niczym kula śnieżna pochłaniając Twoje długi. Znikające kredyty pomagają Ci utrzymać motywację.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie but.png

 Krok piąty – bądź wytrwały kontynuuj, aż wszystkie Twoje długi znikną. Z każdym spłaconym zobowiązaniem Twoja sytuacja będzie lepsza. Potrzebujesz konsekwencji i determinacji, w końcu jednak pozbędziesz się długów.

Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą?

Spłacić swoje kredyty

Wierzę, że w końcu uda Ci się wyczyścić swoją listę zobowiązań. Chciało Ci się włożyć wysiłek w poszukanie w internecie sposobu na poradzenie sobie z długami i przeczytanie tego artykułu. A to znaczy, że zależy Ci na rozwiązaniu problemu. Nie chcę Cię okłamywać, że droga będzie łatwa. Po drodze czeka Cię wiele wyrzeczeń, trudnych momentów i chwil zwątpienia. Jednak jeśli naprawdę zależy Ci na spłacie długów, to dopniesz swego.

Mam jeszcze jedną prośbę. Włożyłem w ten artykuł sporo pracy. Jeśli więc uznasz, że wykonałem dobrą robotę napisz mi proszę o tym w komentarzu. Napisz również wtedy, gdy masz inne niż ja zdanie na omawiany temat. Jeśli chcesz, możesz podzielić się swoją historią walki z długami, albo zdradzić swój sposób w jaki udało Ci się pozbyć długów.

Wdzięczny będę za każde udostępnienie artykułu. Znasz kogoś komu ten artykuł może pomóc? Wyślij jej link. Może okaże się pomocny.

Na koniec dziękuję Ci za wytrwałość. Jeżeli udało Ci się dotrzeć aż tutaj jesteś bardzo cierpliwym człowiekiem.

Artykuł jest dość potężny, więc pozwolę sobie dołączyć do niego obrazkowe podsumowanie.

infografika- skrót informacji  z całego artykułu. Jak skutecznie pozbyć się długów

  1. Ja wybrałam szlak zielony z elementami czarnego – widzę, jakie drobniejsze rzeczy mogę spłacić szybko (zaległe kary na kartach bibliotecznych… trochę się zebrało, a wkurza mnie już, że wisi). Wiem, że kredytu nie spłacę szybciej, ale tak, jak jest, jest OK, spłacam sobie te raty i walczę z rachunkami plus zaczynam tworzyć własną poduszkę. Tak naprawdę dopiero teraz poczułam się naprawdę na siłach, by zacząć porządnie zarządzać swoimi finansami i je planować, ale chyba lepiej później niż wcale.
    Wiem też, że po spłacie tego kredytu chciałabym już nie brać żadnego więcej. Mam dość tego poczucia obciążenia i uzależnienia od miesięcznej spłaty raty.
    PS Jeśli tylko będziesz mógł, to bardzo poproszę o ten tekst o wyborze dobrego konta emerytalnego 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *