Zaktualizowano: 9 lipca 2024
Prekariat to klasa społeczna o wielomilionowej liczebności, która stanowi dziś ważny element na rynku pracy.
Jego powstanie jest po części wynikiem przełomowych zmian technologicznych, których byliśmy świadkami w ostatnich latach.
Powszechna cyfryzacja przyczyniła się do znacznych modyfikacji stosunków pracy.
Innowacje organizacyjne to nie tylko nowe szanse, ale też wyzwania postawione przed znaczną częścią społeczeństwa.
Takie bieg wydarzeń przekłada się na powstanie określonych zjawisk gospodarczych, społecznych i politycznych.
Czy taki stan rzeczy to obiektywny wymóg globalizacji i powinniśmy pogodzić się z tym, że stabilne państwo opiekuńcze odeszło na zawsze?
Czy taka jest konieczność modernizacji?
Rozwinięte gospodarki rynkowe wyznaczyły nowy standard w kwestii sposobów naszej pracy.
W dużym stopniu likwidowane są systemowe hamulce bezpieczeństwa (takie jak prawa socjalne, wolności demokratyczne i regulacje rynku) mające w swoim założeniu chronić pracę.
Prekaryzacja wiąże się z dużą dozą niepewności na poziomie życia codziennego.
Demokratyczny kapitalizm staje się niestety systemem coraz bardziej niestabilnym.
Coraz rzadziej możemy liczyć na takie udogodnienia jak BHP, stabilne zatrudnienie, prawo do urlopu, powszechna opieka zdrowotna czy prawo do emerytury.
Znaczne uelastycznienie stosunków pracy pozbawia nas tych benefitów.
Wolnorynkowa konkurencja oczywiście wymusza dostosowanie się do takich warunków.
Praca – dzisiaj
Podstawową formą świadczenia pracy we współczesnym świecie jest dokonywanie jednorazowych transakcji z klientem.
Taka procedura nie zakłada żadnych dalszych zobowiązań.
Sytuacja taka zmusza ludzi do dokonywania nieustannej optymalizacji podejmowanych decyzji pod kątem finansowym.
Interesem pracodawców jest możliwie jak największe upłynnienie oferty.
Stwarza to przestrzeń do zachodzenia mechanizmów rywalizacji, który w teorii w warunkach idealnej konkurencji przyczyniłby się do powodzenia tych najzdolniejszych.
Taka sytuacja prowadzić by miała do najefektywniejszego wykorzystania zasobów.
Tego typu doraźne transakcje optymalizują w dużym stopniu pojedyncze zadania.
Pracownicy kontraktowi koncentrują się oczywiście na osiąganiu doraźnych zysków.
Powoduje to pominięcie perspektywy długoterminowej podejmowanego działania.
Taka organizacja pracy wypiera racjonalność nastawioną na dłuższe okresy, co prowadzi do masowej eksternalizacji kosztów.
Jeżeli interesuje Cię dodatkowy zarobek online, możesz sprawdzić najlepsze pomysły w artykule: https://finanse-osobiste.pl/jak-zarobic-100-zl-dziennie-przez-internet/
Czy to koniec pracy jaką znamy – obecne formy zatrudnienia
Powszechną formą zatrudnienia są dziś umowy zlecenia i darmowe staże.
Coraz popularniejszym rozwiązaniem staje się oczywiście samozatrudnienie.
Zarówno biznesom, jak i państwem nie obca jest także praktyka outsourcingu: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-czym-jest-i-na-czym-polega-outsourcing
Outsourcing to praktyka biznesowa, w której firma zatrudnia osobę trzecią do wykonywania zadań, obsługi operacji lub świadczenia usług dla firmy.
Firmy korzystają z outsourcingu, aby obniżyć koszty pracy, w tym pensje personelu, koszty ogólne, sprzęt i technologię.
Outsourcing jest również wykorzystywany przez firmy do ograniczania i skupiania się na podstawowych aspektach działalności biznesowej, przenosząc mniej krytyczne operacje do organizacji zewnętrznych.
Osoby zatrudnione na tzw. umowach śmieciowych, które w oficjalnym dyskursie noszą miano umów cywilnoprawnych, nie płacą składek i podatków, co przyczynia się do erozji budżetu państwa.
W długiej perspektywie czasowej może to spowodować problem z koniecznością wypłacania takim pracownikom emerytur.
Powszechny prekariat?
Badania pokazują, że prekaryzacja wpływa także negatywnie na jakość usług.
Brak gwarancji zatrudnienia zmniejsza efektywność i zaangażowanie w dbałość o jakość świadczonej pracy.
Oczywiście, osobom niezwiązanym na stałe z firmą nie zależy na jej wynikach.
Zatrudnianie pracowników na kilkuletnie kontrakty nie przekłada się na ich poczucie dzielenia interesów miejsca pracy.
Ze względu na brak posiadanego kapitału pracownicy III sektora są dziś w dużej mierze funkcjonariuszami publicznymi, bo ich działanie uzależnione jest od otrzymania państwowego finansowania.
Skutków prekaryzacji jest więcej.
Można do nich zaliczyć załamanie dzietności (niepewne dochody zniechęcają do zakładania rodziny), emigrację i społeczny stres.
W wieloletniej perspektywie można ją uważać za zjawisko o negatywnym wpływie dla funkcjonowania społeczeństwa.
Ludzi skazuje się na łaskę stale zmieniających się rynków i korporacji.
Taki stan można postrzegać także jako zagrożenie dla demokracji – nękani niepewnością ludzie są bardziej skłonni do ulegania skrajnościom.
Prekariuszy nierzadko postrzega się jako podklasę pozostającą na obrzeżach społeczeństwa.
To sprawia, że ich frustracja może zostać zagospodarowana jako rzeczniczka w ruchach o fundamentalistycznym i radykalnym charakterze.
Złoty czas kapitalizmu korporacyjnego mija bezpowrotnie. Czy to koniec pracy jaką znamy?
Powszechna prekaryzacja może prowadzić do powstania pewnej formy nowego porządku, którego kształt zdeterminuje warunki życia przyszłego pokolenia.
Wiele wskazuje na to, że przyszłe dekady przebiegać będą pod znakiem ekonomicznej niestabilności i braku poczucia tożsamości zawodowej.
Oczywiście, decydują o tym czynniki o charakterze strukturalnym. Wymusza to współczesna organizacja społeczeństwa.
